full screen background image

Strona oficjalna

Remis z Wisłą Jabłonna po szalonym meczu na Kawęczyńskiej

Na zakończenie majóweczki przyszło nam sie zmierzyć z drużyną KS Wisła Jabłonna.

Spodziewaliśmy się że mecz nie będzie należał do tzw. spacerków po parku ale tego co się wydarzyło na Estadio Kawęczyńska nie spodziewał się chyba nikt. Oglądaliśmy 8 bramek a gospodarze dwukrotnie musieli wracać z dłuuugiej podróży. 

Pierwsza połowa spotkania rozpoczęła się tragicznie dla Błyskawicy. Koszmarnie weszliśmy w mecz i po błędzie w defensywie tracimy bramkę już w 7 minucie spotkania. Za kilka minut dostajemy kolejny cios i przeciwnik ma już dwie bramki przewagi. Wtedy na szczęście udaje się nam odzyskać kontrolę nad przebiegiem meczu i zaczynamy wreszcie grać w piłkę. Gramy cierpliwie i realizujemy założenia przyjęte na to spotkanie. Przynosi to efekt w postaci rzutu wolnego, który wykorzystuje Dżigit. Łapiemy kontakt i przyciskamy przeciwnika nieco mocniej aby do szatni na przerwę zejść przynajmniej z remisem. To się udaje bo w tej części spotkania całkowicie panujemy nad sytuacją i budujemy grę stwarzając sobie sytuacje w polu karnym przeciwnika. Jedna z takich cierpliwie budowanych akcji przynosi wreszcie efekt i doprowadzamy jeszcze przed przerwą do remisu - drugą bramkę strzela ponownie Nagórski po doskonałym podaniu Arka Kowalskiego.

Na drugą połowę wychodzimy z nadzieją kontynuacji swojej dobrej gry, niestety przeciwnik ponownie bardzo szybko zdobywa dwie bramki z kontr a my po raz drugi musimy gonić wynik. Pierwszy krok do remisu po raz kolejny wykonuje Dżigit, który bezlitośnie wykorzystuje rzut wolny. Do remisu doprowadzamy za sprawą bramki strzelonej głową przez Bartka Waśko po dośrodkowaniu Kacpra Cieśnikowskiego. Obie drużyny miały jeszcze szansę na zdobycie bramek z rzutów karnych ale żadnego z nich nie udało sie wykorzystać, obie jedenastki zostały uderzone poza światło bramki.

Pod koniec spotkania urazu kolana doznał kapitan Błyskawicy Arek Kowalski co jak się potem okazało wyklucza go z gry na conajmniej kilka najbliższych spotkań. Dodatkowo Olek Viniarski po końcowym gwizdku pochwalił jakość pracy arbitra głównego za co został nagrodzony drugą w tym spotkaniu żółtą kartką a w konsekwencji czerwoną... 

W przekroju całego spotkania można powiedzieć że Błyskawica prowadziła grę i była drużyną, która miała spore szanse na zwycięstwo. Jednak proste błędy zdecydowały o końcowym wyniku. Na uznanie zasługuje fakt, że drużyna pokazała charakter i dwa razy potrafiła podnieść się z dwubramkowej straty. Podział punktów w tej sytuacji wydaje się sprawiedliwy a obie ekipy nadal liczą się w walce o swoje cele. Błyskawica w walce o utrzymanie robi kolejny mały kroczek i po zdobyciu kolejnego punktu awansuje na 12 miejsce w tabeli. KS Wisła Jabłonna natomiast zajmuje 3 pozycję ze stratą 4 punktów do premiowanego awansem miejsca w tabeli.

Przeciwnikom życzymy awansu do okręgówki a my za tydzień udamy się na wyjazdowy mecz do Kobyłki gdzie powalczymy o kolejne punkty, tym razem z liderem tabeli czyli Wicher Kobyłka.

skład w jakim wystąpiliśmy:
Bruździak Kamil - Kowalski Arkadiusz (85' Malarczyk Maciej), Bartek Waśko, Giza Szymon, Sobczak Adam - Olek Vinarski, Marcin Szymański (75' Kowalski Michał), Mateusz Malinowski (86' Kamil Snopek), Paweł Jezierski ('67 Cieśnikowski Kacper), Michał Nagórski - Szymon Gołębiewski

żółte kartki: Olek Vinarski x2

bramki: Michał Nagórski x3, Bartek Waśko

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież